Twoja strona nie musi wyglądać źle, żeby przestać działać.
Wystarczy, że świat wokół niej poszedł do przodu, a ona została w miejscu.
Problem w tym, że sam tego nie zauważysz. Patrzysz na przestarzałą stronę codziennie, więc mózg przestaje rejestrować to, co już nie działa. Dlatego przygotowaliśmy pięć sygnałów, które sprawdzisz samodzielnie, bez naszej pomocy. Każdy zajmie Ci najwyżej kilka minut.
1. Źle wygląda i niewygodnie się jej używa na telefonie
Otwórz swoją stronę na telefonie. Spróbuj przejść przez nią tak, jak zrobiłby to klient: znaleźć ofertę, przeczytać ją, kliknąć kontakt.
Musisz przybliżać tekst? Przyciski są za małe, żeby trafić w nie palcem? Menu w ogóle się nie rozwija?
To nie jest kosmetyczny problem.
Sami wielokrotnie trafialiśmy na strony, na których tabelka z cennikiem czy specyfikacją nie dawała się przesunąć w bok na telefonie. Część treści po prostu leżała poza ekranem i nie było jak jej zobaczyć. Coś, co na komputerze wygląda idealnie, na telefonie potrafi całkowicie zablokować dostęp do informacji, której szuka klient.
Warto też sprawdzić, czy elementy na stronie nie "skaczą" podczas ładowania. Klikasz w jeden przycisk, a w ostatniej chwili strona się przesuwa i trafiasz w zupełnie inny? Google mierzy to jako jeden ze wskaźników jakości strony. To dla Google coś więcej niż estetyka.
Większość ruchu na stronach firmowych dziś przychodzi z telefonu, nie z komputera. Strona, która "jakoś" działa na mobile, w praktyce odrzuca większość odwiedzających, zanim zdążą cokolwiek przeczytać.
2. Ładuje się dłużej niż kilka sekund
Szybkość ładowania to jeden z tych elementów, których użytkownik nie zauważa świadomie. Po prostu zamyka kartę i wraca do wyników wyszukiwania.
My przy każdym audycie zaczynamy właśnie od tego: wpisujemy adres strony w darmowe narzędzie Google PageSpeed Insights. To pierwszy, najszybszy krok, żeby zobaczyć, czy coś jest wyraźnie nie tak. Zwykle od razu widać, które poprawki można wprowadzić od ręki, bez przebudowy całej strony.
Jeśli strona ładuje się długo, zwykle winne są nieskompresowane zdjęcia, przestarzały kod albo zbyt wiele wtyczek i skryptów, które nagromadziły się przez lata.
3. Nie ma jasnego wezwania do działania
Wejdź na swoją stronę główną i zadaj sobie pytanie: co mam zrobić dalej? Zadzwonić? Napisać? Umówić się na konsultację? Kupić?
Jeśli odpowiedź nie jest oczywista w ciągu kilku sekund, strona traci swoją najważniejszą funkcję. Nie jest tylko wizytówką. Ma prowadzić odwiedzającego do konkretnego działania.
Brak wyraźnego przycisku kontaktu. Ukryty numer telefonu na dole strony. Formularz schowany na osobnej podstronie. To częsty powód, dla którego ruch na stronie nie przekłada się na zapytania.
Uważamy, że każda podstrona, łącznie z blogiem, musi do czegoś prowadzić. Skoro ktoś już tu trafił, to znaczy, że czegoś oczekuje albo ma konkretne pytanie. Wychodzi bez odpowiedzi i bez żadnej opcji, co zrobić dalej? To po prostu nie działa. Nawet artykuł, który sam w sobie niczego nie sprzedaje, powinien dawać czytelnikowi jasną możliwość zrobienia kolejnego kroku. Inaczej to tylko tekst, który nigdzie nie prowadzi.